Czy pierwszy taniec musi zaskakiwać?
Dodano: 02-08-2010 |
0 | Ilość odsłon: 808 | Kategoria: Porady
Tagi: pierwszy taniec, taniec
Pierwszy taniec to jeden z ważniejszych elementów uroczystości weselnej. Para Młoda otoczona gośćmi inauguruje przyjęcie. Najczęściej małżonkowie wykonują „taniec-przytulaniec”, co może niektórych ludzi nudzić. Jakiś czas temu pojawiła się moda na zaskakiwanie gości. Czy gra jest warta świeczki?
Przyszli małżonkowie, chcąc dobrze wypaść przed zgromadzonymi na przyjęciu weselnym gośćmi, na kilka miesięcy przed planowaną uroczystością zapisują się na kurs tańca. Pod okiem zawodowych tancerzy uczą się kroków - głównie walca wiedeńskiego i walca angielskiego. Ale bywają i tacy przyszli małżonkowie, którzy jako pierwszy taniec wybierają tango czy rumbę. Kurs w profesjonalnej szkole tańca wymaga jednak poświęcenia czasu i solidnych przygotowań przez co najmniej kilka tygodni, a nie wszystkie pary mają tyle czasu. Ponadto kurs prowadzony przez zawodowców wiąże się z dodatkowymi kosztami.
Wiele Par Młodych decyduje się więc na samodzielne przygotowanie choreografii. Niektórzy decydują się na tańce towarzyskie, inni - na energiczne układy. Wzorców dostarczają teledyski bądź filmiki, których źródłem może być Internet (zobacz przykłady).
Coraz częściej młodzi ludzie decydują się na taniec „dwa w jednym”. Zaczynają walcem, a kończą energetycznym układem choreograficznym. Taki występ na pewno zaskoczy niejednego, a i Para Młoda będzie z tańca miała wiele zabawy. Źródłem przykładowych układów choreograficznych jest oczywiście Internet. Aczkolwiek i w tym przypadku można zdecydować się na kurs tańca.
Czy warto inwestować czas i pieniądze w pierwszy taniec weselny, by zaskoczyć i przypodobać się gościom? Gusta są różne. Za przygotowaniem niespotykanych układów choreograficznych przemawia indywidualność każdego tańca oraz niezapomniana pamiątka zarejestrowana na nośniku. Niestety jest to „czynność” dość pracochłonna i wymaga - nie oszukujmy się - talentu. Para Młoda, która „kaleczy” kroki, niekoniecznie musi się podobać. Decydując się na zaskakujący taniec, rodem z „Tańca z Gwiazdami”, czy „You Can Dance”, musimy być dobrze przygotowani. W innym wypadku skomplikowane pokazy taneczne nie mają sensu. Wówczas zdecydowanie lepiej postawić na „tradycję”, czyli pląsanie w otoczeniu gości, w rytm naszej ulubionej piosenki.
Wyślij e-mail z informacją o tym artykule do znajomego
Dodaj swój komentarz
reklama
wyróżnione wpisy
Alter-Foto inny wymiar fotografii
Aktualizacja: 31-07-2011
Kwiaciarnia Olivia Julita Andersz
Aktualizacja: 05-10-2011
WILLA ZAGÓRZE 6km od Warszawy - nowy obiekt
Aktualizacja: 08-03-2012
Aktualizacja: 19-04-2012
Trąbka na ślub-piękna oprawa - Warszawa
Aktualizacja: 24-12-2010
Aktualizacja: 22-02-2012
Aktualizacja: 15-11-2011



