Iwona Pavlovic i Wojciech Oświęcimski
Dodano: 03-10-2009 |
0 | Ilość odsłon: 620 | Kategoria: Śluby gwiazd
"Jeśli uważasz, że jesteśmy sobie przeznaczeni, daj mi tę miłość. Daj mi Wojtka. Pozwól, byśmy nie musieli już płakać"... Z taką prośbą w toruńskiej wieży zwróciła się do Boga Iwona Pavlovic...
Kiedy sroga jurorka i znana tancerka poznała się z Wojciechem Oświęcimskim, każde z nich było w innym związku małżeńskim. Dodatkowo sprawę komplikowali trzej synowie Wojtka, z którymi nie chciał się rozstać... Czy mając taką przeszłość, można stworzyć wspólną, szczęśliwą przyszłość? Okazuje się, że tak.
Iwona Pavlovic i Wojciech Oświęcimski poznali się kilka lat wcześniej w trakcie przyjęcia. Chociaż pozostawali w związkach małżeńskich, to ich uczucie było tak silne, że postanowili rozstać się ze współmałżonkami. Jako pierwsza uczyniła to Iwona. Zrobiła to zaledwie trzy miesiące po spotkaniu z Wojtkiem. Tydzień później on odbył rozmowę ze swoją dotychczasową żoną. Wspólnie ustalili, że ich trzej nastoletni synowie mogą zdecydować z kim chcą zamieszkać: z mamą, czy z tatą. Wybrali Wojtka. Dzięki ich decyzji, wspólna przyszłość Iwony i Wojtka zaczęła nabierać realnych kształtów. Aż w końcu, pod koniec 2008 roku odbyły się nietypowe zaręczyny... W wywiadach prasowych małżonkowie wspominają, że Wojtek oświadczył się Iwonie... na stacji benzynowej podczas tankowania samochodu! Podobno był tak podekscytowany kupnem pierścionka, że musiał się tym faktem od razu z nią podzielić. Co prawda, planował tradycyjną kolację przy świecach, ogromny bukiet kwiatów itd., no ale ostatecznie nic z tych planów nie wyszło. Iwona była tak zaskoczona, że... poprosiła o dzień do namysłu.
W efekcie 25 września 2009 roku, w towarzystwie rodziny i przyjaciół wypowiedzieli sakramentalne "TAK". Uroczystość odbyła się 25 września w Urzędzie Stanu Cywilnego w Olsztynie, po czym wszyscy goście udali się do eleganckiego hotelu w okolicach Olsztyna. Młodzi wyjechali nieco później w podróż poślubną do słonecznej Hiszpanii.
"Czarna Mamba" znana z emitowanego w TVN "Tańca z Gwiazdami" ubrana była tym razem w czerwoną, strojną suknię, projektu Ewy Mingue. Suknia wykończona była mnóstwem czerwonych piór, które podobno projektantka przechowywała na specjalną okazję dla wyjątkowej kobiety. Do tego delikatny makijaż, mocno podkreślone oczy, kruczoczarne, rozpuszczone włosy, w które przez chwilę wpięty był ogromny, jasny kwiat.
Jeśli zaś chodzi o pana młodego, to trzeba przyznać, że zaskoczył zgromadzonych gości swoim strojem. Do czarnego garnituru założył bowiem... czarną koszulę. Związał długie włosy, w butonierkę wpiął wyjątkowo wąską, zielono - czerwoną przypinkę.
Nowożeńcom życzymy wielu lat w zdrowiu i miłości!
Wyślij e-mail z informacją o tym artykule do znajomego
Dodaj swój komentarz
reklama
wyróżnione wpisy
SAKSOFON SOPRANOWY NA WASZYM ŚLUBIE
Aktualizacja: 10-10-2011
DJ/Prezenter Robert Próchnicki & RDJ Squad
Aktualizacja: 14-01-2012
Trąbka na ślub-piękna oprawa - Warszawa
Aktualizacja: 24-12-2010
Aktualizacja: 03-08-2011
KRUK-KK VIDEOFILM+FOTO WROCŁAW
Aktualizacja: 29-09-2011
Aktualizacja: 28-12-2011
Aktualizacja: 18-05-2010



